05.10.2016

157.Wczuj się w to, w czym jesteś


Hej! Choruję sobie, nie mogąc się nadziwić, że mnie złapało :o Przecież już tak długo nie chorowałam, dzięki witaminie C. Może to przez tą wielozadaniowość? Ułożyłam plan całego tygodnia na wrzesień (rozpiskę wszystkich zajęć, dojazdów, żarełka, nauki, czasu wolnego) i może wpisałam do niego za mało snu? Mam nadzieję, że w październiku uda mi się uczyć godzinę mniej, a spać godzinę dłużej :) No ale z okazji, że choruję i dziś w tym momencie nie gorączkuję, piszę nareszcie! Właściwie nie dałam sobie czasu na bloga we wrześniu, wpisałam czas wolny w weekend, ale te parę godzinek wykorzystywałam w tym miesiącu na przyjaciół. W październiku będzie trochę zimniej, może to mnie usadzi w weekendy w łóżku z laptopem i inspiracjami na artykuły. Na razie znów na początku miesiąca, nie ma mnie w szkole. A jak już wyzdrowieję, chyba czas pomyśleć o większej ilości odpoczynku, pomimo uwielbienia do aktywności.

***



Wielu ludzi ma taką zdolność świetnej koncentracji. Wiecie, potrafią się skoncentrować np. na nauce w trudnych warunkach (hałasie, chaosie) czy na czytaniu książki i słuchaniu muzyki jednocześnie. To przydatna zdolność, bo możecie na przykład uczyć się praktycznie wszędzie, jeśli gdzieś czekacie, co trochę skraca czas nauki w domu.



Tylko co jeśli zdolność koncentracji sprawia, że podejmujecie kilka działań w jednym momencie?


Jesteście z rodziną na obiedzie, jednocześnie odpisujecie na messengerze i jecie. To możliwe? No pewnie! Ale co macie z tego obiadu? Na pewno nie jego główny cel, czyli wyjście z rodziną. Bo fizycznie wychodzicie, jednak mentalnie nie przebywacie z nimi. Powiecie coś tam od czasu do czasu, ale generalnie już się wyłączyliście, jakby Was wcale nie było. Nie jesteście w pełni w żadnej z czynności, które podjęliście. Jesteście w każdej po trochu, co znaczy, że możecie zakrztusić się jedzeniem, nie poczuć jego smaku, nie usłyszeć komunikatów rodziny lub nie zrozumieć, o co chodzi osobie na messengerze.



Kiedy podejmujecie kilka zróżnicowanych działań jednocześnie, nie jesteście w stanie być całym sercem w żadnej z nich. Nie mówię o czynnościach współgrających jak zapisywanie, czytanie, podkreślanie w nauce czy słyszenie muzyki, tańczenie i gra aktorska w spektaklu tanecznym. Mam na myśli czynności, które siebie nie dotyczą i są z innych bajek. Tak jak spędzanie czasu z rodziną i pisanie z przyjaciółmi, przebywanie z kimś i myślenie o zupełnie innych sprawach, uczenie się i zamartwianie. Mieszanie tego, pomimo podzielnej uwagi, sprawia, że się dekoncentrujecie i nie macie pełnej przyjemności z żadnej czynności. Żadnej z nich nie możecie tez wykonać dobrze.


Kiedy wykonujesz jedną czynność, skupiasz się na niej, jesteś w niej i możesz czerpać z niej radość. Wkładasz całe serce w tą jedną rzecz. Czujesz materiał ręcznika, kiedy wycierasz twarz, smak potrawy, kiedy ją jesz, zaciekawienie materiałem, kiedy go przerabiasz, podłogę w momencie, gdy tańczysz, chłodne powietrze, gdy spacerujesz, bicie serca, gdy wtulasz się w kogoś.


Wczuj się w to, w czym jesteś. Wczuj się w chwilę obecną. Bądź w stu procentach tam, gdzie jesteś!


Odsuń od siebie myśli, niedotyczące tego co aktualnie robisz. Wyznacz czas na te myśli i wtedy się nimi zajmij. Będziesz mieć szansę przeżycia każdej czynności z osobna, bez myśli na inny temat, które Ci to uniemożliwiały.

3 komentarze:

  1. Szybkiego powrotu do zdrówka *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem spoko ale bez twoich zdjęć to już nie to samo :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde dobre słowo :)
Cenię Wasze opinie. Są często miłą motywacją.
Pozostawione linki blogów staram się odwiedzać :)

~Olivia~