25.12.2015

143.Christmas time

Hej kochani :)
Właśnie siedzę przy laptopie po raz pierwszy od dłuższego czasu "na luzie". Słucham świątecznej akustycznej playlisty na Spotify (jest ciepła i miła, momentami jazzowa :) i myślę jak wspaniale, że mamy tyle czasu na odpoczynek i regenerację. I właśnie mi się przypomniało, że miałam coś zjeść! Ostatnio o tym zapominam! Zaraz wrócę!

Wróciłam z tostami (zaopatrzyłam się w chleb tostowy już kilka dni wcześniej, by nie umrzeć z głodu w czasie świątecznej przerwy w działaniu sklepów :D), babeczką brownie i kakaem w świątecznym kubku, który dostałam na wigilii klasowej od kolegi :))))) Zapaliłam świeczki, świecą cotton light balls i lampki na choince, mogę pisać!


Więc nareszcie mamy ten świąteczny czas, o którym chyba każdy marzył! Jak już będę mieć moją wspaniałą, pasjonującą pracę to czas poza świętami będzie dla mnie również przemiły! Cieszę się niesamowicie, w sumie te Święta są dla mnie nieco zakręcone, bo myślę, że po największym wysiłku w szkole w ciągu wszystkich tych lat edukacji. Ten semestr był naprawdę szalony, ale myślę że w miarę udany. Dzięki przeniesieniu się poznałam więcej ludzi i czuję się już chyba zaaklimatyzowana w nowej szkole :) Wigilię spędziłam bardzo miło, zabawnie i rozmownie z rodziną. Zjadłam tyle, ile jeszcze nigdy nie zjadłam w ten magiczny wieczór :D Barszcz z uszkami w podwojonej porcji, kilkanaście pierogów z kapustą i grzybami oraz groch z kapustą - przepyszne! *.* Z pochłonięciem ciast już miałam problem. W te święta dość dużo piekę, bo najpierw były babeczki, które rozdawaliśmy ludziom w centrum miasta, później ciasto na Wigilię dla bezdomnych i wreszcie wspólnej roboty z tatą babeczki brownie z chyba całkiem niezłą dekoracją :D Dziś jeszcze piekłam ciasto z malinami i kruszonką :)) W niedzielę będę się przymierzała do Bûche de Noël.


Zakręcona historia przydarzyła się też z moim prezentem, którego jeszcze nie dostałam, bo zamykali niestety sklep, kiedy do niego weszliśmy. Także prezenty w naszym domu w te Święta daje się w niedzielę! :)


Po tym jak wróciłam dziś do domu, właściwie nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Tyle zajęć, na które nie miałam czasu, co wybrać?! W końcu włączyłam laptopa, żeby podłączyć muzykę ze Spotify i weszłam na bloggera, a moje zajęcie od razu się znalazło :)) Przez chwilę jednak czułam się zupełnie niepotrzebna światu. Zawsze się uczę, tańczę albo z kimś przebywam. I w tej chwili poczułam, że czas zrobić coś dla siebie. Trochę trudno mi to przetrawić po czasie odpuszczania sobie wielu przyjemności. Dlatego w te święta chcę podarować coś sobie. Czas! Wykorzystam go na to, co naprawdę lubię :) Chciałabym na wszystko, co lubię, bo w roku szkolnym zazwyczaj wybieram te najważniejsze dla mnie zajęcia. Może mi się uda! Chociaż lista planów na koniec grudnia, którą zaraz będę sporządzać, może zająć dużo miejsca!


Kochani! Życzę Wam, żebyście w te święta naprawdę odpoczęli. Dajcie sobie poleżeć, pod kocem z książką albo bez, jedzcie i pijcie dobre rzeczy, dbajcie o swoją rodzinkę i najbliższych. Róbcie to, co lubicie i kochajcie mocno! :)

8 komentarzy:

  1. Ja też mam zamiar przenieść się do innej szkoły. Podziwiam Cię za odwagę, że zrobiłaś to już teraz ;p
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite, że to tak szybko zleciało! Super zdjecia ;)

    U mnie nowy post, zapraszam!
    Obserwuję ;)
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakochałam się w zdjęciu z zachodem słońca, cudo! A post ciekawy, ja niestety nie przepadam za świętami.

    www.maggielissima.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety już po świętach :)
    Świetny kolaż :)
    Pozdrawiam, Krystian :)

    powerlesss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezłe perypetie :) Świetna sklejka zdjęć, takie lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie Święta byly naprawde udane ;))

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde dobre słowo :)
Cenię Wasze opinie. Są często miłą motywacją.
Pozostawione linki blogów staram się odwiedzać :)

~Olivia~