23.05.2015

130.Boyfriendy

Heej :) Dziś sobota wieczór, lekko chora na gardło dodaję notkę. Zmokłam ostatnio wracając z aerialu i mnie coś wzięło kolejnego dnia. Zapisałam się na aerial hoop, to jest taniec na kole. Wygląda super, polecam wszystkim (zobaczcie na genialnym filmiku poniżej)! :)


Miałam dość niewyspany tydzień, ale ten przyszły powinien być luźniejszy, jedynie jakieś wypracowania, bez kartkówek na szczęście. O ile się nie rozchoruję, także postaram się nie wychodzić z domu jutro ;p Ostatnio pisałam reportaż o szczęściu, z wypowiedziami kilku osób. Myślę, że to mógłby być fajny pomysł na post, trochę pozytywności :) Co sądzicie?

Tematem notki są boyfriendy, które są najwygodniejszymi spodniami, jakie nosiłam. Dziś właśnie sesja zrobiona nie tak ostatnio z nimi w roli głównej. Mam na sobie jeden z zestawów, który sobie z nimi utworzyłam, myślę, że ten drugi też się pojawi tutaj :) Nosicie boyfriendy?




Bluza | MNG | Boyfriendy | Cropp | Vansy | Sizeer | Torebka | MNG | Szalik | MNG | Kurtka | Benetton

Outfit przypadł Wam do gustu?

04.05.2015

129.Accept yourself and be healthy

Heej :) Korzystałam z wolnego weekendu i robiłam to, co lubię najbardziej. Czytałam Johna Greena, spędzałam czas z bliskimi i relaksowałam się. Trening zaczęłam od rozciągania, to chyba najprzyjemniejsza część :) Później Mel B, Rebecca Louise i Ewcia, no i McKenzie na bolące plecy. Zaczynam drugie 30 dni z ćwiczeniami. Założyłam mini zeszyt z zapiskami, co ćwiczę, ile i z kim. Czasem mam zabiegany dzień, przed egzaminami się uczyłam, a czasami stawiam na regenerację - wtedy nie ćwiczę. Znowu wracam do 5 posiłków dziennie. Nie wiem, jak to się dzieję, ale ucząc się pochłaniam więcej żarcia. Teraz mam mniej nauki i zdrowe jedzenie mi dobrze idzie :P Pomyślałam, że napiszę parę wskazówek od siebie co do ćwiczenia.


1. Zaakceptuj siebie
Pierwszym krokiem, żeby zacząć i skończyć ćwiczenia z zadowoleniem jest zaakceptowanie swojego wyglądu. Każda kobieta ma kompleksy. Pogódź się ze swoimi niedoskonałościami i przestań się za nie linczować. Tylko Ty widzisz je w złym świetle. Ktoś inny może uznać je za piękne. Nie chodzi o to, żeby męczyć się niemiłosiernie podczas ćwiczeń przez nienawiść do swojego ciała. Ćwicz, dlatego, że kochasz swoje ciało i chcesz dla niego jak najlepiej.

Photo by Rebecca Louise

2. Jedz zdrowo
Żywienie to sprawa indywidualna. Jednak dobre efekty dla organizmu daje zdrowe odżywianie. Możesz spróbować jeść ok. 5 posiłków dziennie co ok. 3 godziny. Słodycze można zastępować owocami. Bardzo pożywna jest owsianka, gotowane jajka, makarony, risotta, kluseczki. Nie rób diety, po prostu wprowadź do normalnego jadłospisu nowości. I najważniejsze: nie katuj się. Jeśli masz ochotę zjeść coś słodkiego, to jedz. Ważne jest dobre samopoczucie :)


3. Ćwicz to, co lubisz
Jest dużo możliwości - możesz tańczyć, ćwiczyć fitness, pływać, jeździć na rowerze, rolkach, biegać itd. Wybierz to, co sprawi Ci największą przyjemność. Jeśli szukacie czegoś w kwestii fitnessu, polecam ćwiczenia z Mel B (na konkretne partie mięśni: pośladki, brzuch, nogi, ramiona), Rebeccą Louise (kanał na Youtubie -> IXHIT Daily) i Ewą Chodakowską. Moje ulubione treningi to na pewno  ten na pośladki z Mel B >>TU<<, wewnętrzną partię ud z Ewcią >>TU<<, brzuch z Rebeccą >>TU<<, CSI z Ewą >>TU<< i treningi z książki z Ewą >>TU<<.


4. Zapisuj swoje osiągnięcia
Zapisuj to, co ćwiczysz, ile czasu i z kim - będziesz wiedziała po czym są najlepsze efekty :) Będziesz też z siebie dumna.


5. Odpoczywaj
Przynajmniej raz w tygodniu pozwól sobie na regenerację. Możesz iść w tym dniu na spacer, jeśli lubisz albo zupełnie się wyłączyć.


Pewnie zastanawiacie się, czy to co napisałam, przynosi w ogóle jakiś efekt. Te rzeczy to takie, które sama robię, więc ich skutek może być widoczny na mnie :P


Ćwiczycie? A może zamierzacie?