29.11.2013

077.Sushi - prostsze niż myślisz!


 
Hej ludzie!
Oglądam sobie właśnie "Listy do M.", uwielbiam ten film za pozytywny świąteczny humor! Niedługo święta, nie mogę się doczekać, a Wy? W końcu piątek, ten tydzień był dla mnie męczący. No, ale w końcu weekend. W sumie to miałam wstawić przepis na babeczki z czekoladą, ale to innym razem, dzisiaj coś łatwego i najpyszniejszego na świecie moim zdaniem <3 Czyli SUSHI!

Podstawowy składnik to oczywiście RYŻ!

Jako dodatki możecie dać na talerzyk z sushi imbir, wasabi i sos sojowy do małej miseczki :)
Potrzebna Wam będzie też bambusowa mata!

Sposób przygotowania ryżu:
1.Płukamy ryż w zimnej wodzie przez sitko.
2.Wsadzamy ryż do garnka z zimną wodą ponad poziom ryżu i zostawiamy na 30 minut.
3.Gotujemy na małym ogniu około 15 minut w smacznej wodzie (np. mineralnej).
4.Przekładamy do miski odcedzony ryż.
5.Polewamy ryż sosem do sushi (nadaje pysznego smaku) i mieszamy.
6.Zostawiamy do ostudzenia.



Sposób przygotowania sushi:




Możecie dodać też sezam, czarny sezam, czy inne ulubione warzywa lub owoce do środka! Rodzaj ryby również jest dowolny! Mogą być nawet krewetki :) Pamiętajcie tylko, żeby dodatki układać po jednej stronie, aby łatwo się zwijało. Nie robiłam zdjęć zwijania, więc tutaj jest pokazane jak zwijać sushi:


Na początku niekoniecznie wychodzi pięknie, może się rozwalać, ale po kilku zwijaniach, uda Wam się idealnie! Później kroicie, ja zaczynam kroić od środka. To jeden z przepisów na zrobienie łatwiutkiego sushi, na innych stronkach, znajdziecie pewnie przeróżne sposoby na nigiri, temaki, oshi. Ja akurat robiłam maki-sushi :) Nie wiedziałam, że sushi w domu może być tak przepyszne jak w restauracji!
Jeśli macie jakieś pytania, to po prostu piszcie :)



Lubicie sushi?
Próbowaliście zrobić kiedyś w domu?

16.11.2013

076."Chce się żyć"!

Cześć, kochani :) Dzisiaj wymarzony piątek, dwa wolne dni przed nami. Moje będą w sumie związane z nauką, książkami i muzyką. Przeczytałam niedawno książkę "Chce się żyć", jeszcze wcześniej zanim zauważyłam książkę w Empiku, byłam na tym samym filmie Macieja Pieprzycy, który jest również autorem tej książki.


Jeśli chodzi o film, to idąc na niego nie wiedziałam, że będzie to, aż tak dobry film. Film jest oparty na faktach. Pokazuje on życie Mateusza z porażeniem mózgowym od najmłodszych lat. Ukazana jest w nim również ogromna wiara matki w syna, ich wspólny kontakt mimo tego, że syn nie mówi. 


Po 26 latach życia Mateusza kiedy nie było z nim kontaktu zdarza się coś, myślę że najwspanialszego dla niego. Muzyka w filmie była naprawdę piękna, nie mogę jej niestety znaleźć do zgrania.. Moim zdaniem Dawid Ogrodnik oddał się całkowicie roli Mateusza. Ten film wzrusza do łez, ale jest utrzymany w pozytywnym humorze. Polecam ten film z nadzieją, że każdy z Was ujrzy w nim coś wspaniałego! Ten film według mnie jest nieco podobny do pięknych "Nietykalnych".


Książka "Chce się żyć" była również piękna. Ukazywała wszystko, to co film, była wzbogacona o kilka innych wydarzeń. Zakończyła się trochę inaczej niż film. Była ona utrzymana w bardzo dobrym humorze. Książka pokazała mi życie ludzi, którzy nie mają szansy się porozumiewać, którym ciężko coś wyrazić przez ich ciało. Mateusz opisywał różnych ludzi, których poznał. Okrutnych, dobrych... Książkę również Wam polecam, bo ma w sobie tę magiczną atmosferę. Strasznie żałuję, że już ją przeczytałam.


Polecam Wam bardzo film i książkę "Chce się żyć".


Ktoś z Was widział / czytał "Chcę się żyć"?





11.11.2013

075.The Way

Hej kochani :)
 Ostatnio szukałam jakiegoś ciekawego swetra, bo robi się coraz chłodniej, no i znalazłam ciekawą propozycję w Zarze, na dzisiejszych zdjęciach właśnie ten sweter w zestawieniu z bordową czapką i butami. Dobrałam do tego ciemne jeansy, co sądzicie o tym zestawieniu?







Przepraszam za jakość zdjęć, ale blogger je tak fajne porozmazywał ;/


Miłego dnia każdemu życzę :)